Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Po cmentarzu włóczą się:
   Andruids
   dydzio
   Godzilla
   Nitj'sefni
Witaj nieznajomy.
rejestracjalogowanieFB

O grze...


Dedykowane

Wszystkim biednym poszukiwaczom przygód,
którzy podróżują przed siebie
i stawiają czoła niebezpieczeństwom,
które muszą zostać pokonane
na drodze do przeznaczenia.

Niechaj bogowie idą z wami,
nagradzając was wiedzą oraz mądrością
o pradawnych umiejętnościach...

Mocy i Magii




Co to, do Kreegan, jest za gra?

Gra Legends of Might and Magic najczęściej jest porównywana do popularnego Counter-Strike'a, rzadziej do Team Fortress. Nie bez powodu, bowiem posiada ona wiele elementów pochodzących z tych tytułów. Jednak zamiast wybierać pomiędzy terrorystami i antyterrorystami, wybieramy dobro lub zło. Każda drużyna ma dostęp do trzech klas. Złe to: Łucznik, Heretyk i Wojowniczka, natomiast dobre: Druid, Paladyn i Czarodziejka. Klasy są zróżnicowane: Łucznicy biegle posługują się łukami, Wojowniczki i Paladyni są stworzeni do walki w zwarciu, reszta para się magią. Widać tu niestety niedbalstwo: praktycznie wszystkie klasy korzystają z tych samych broni, a wyjątki stanowią te najdroższe, unikatowe dla poszczególnych klas typy oręża. Zmniejsza to różnorodność i potrzebę tworzenia zbalansowanych drużyn.
Doświadczeni gracze szybko zdadzą sobie sprawę, że korzystając z broni dalekiego zasięgu ma się sporą przewagę nad osobami preferującymi walkę wręcz. Sprawia to, że bronie białe stają się praktycznie bezużyteczne... Na szczęście LoMM może poszczycić się całkiem pokaźną zbrojownią.

Pod względem sposobu działania większość broni może wydawać się znajoma z innych tytułów (np. Unreal Tournament). Są one po prostu ich średniowiecznymi odpowiednikami; szkoda, że w większości przypadków to tylko nieudolne kopie. Każda z broni posiada dwa tryby strzału, niestety nie można ich łączyć jak w osławionym Painkillerze. Arsenał Mocy to łuki oraz kusze, a także bronie, którymi możemy rzucać: młoty, topory, sztylety. Bronie Magii to oczywiście wszelkiego rodzaju różdżki i kostury. Możemy również kupować zwoje z zaklęciami, a nawet - dostosowany do realiów gry - granat!

W tego typu grach bardzo istotne są dostępne tryby rozgrywki, których w LoMM-ie mamy cztery. Sword in a Stone (Miecz w Kamieniu) to odmiana CTF, polegająca na przenoszeniu tytułowego miecza z centrum mapy do punktu zrzutu. Dodatkowo bronią tą możemy się posługiwać! Warlord Escape (Ucieczka Dowódcy) - modyfikacja ochrony VIP-a. Eskortujemy jednego z członków drużyny, który jest świetnie wyposażony, w określone miejsce. Przeciwna drużyna musi go oczywiście utłuc :P Rescue the Princess (Odsiecz dla Księżniczki) to z kolei wariacja na temat odbijania zakładników, z tą różnicą, że tutaj zakładnik jest jeden, a właściwie jedna. Należy odprowadzić ją bezpiecznie do czekającej na nią karocy. Ostatni tryb to Slay the Dragon (Zgładź Smoka). [nietrudno się domyślić, że Acid nie jest jego fanem :P - dop. redaktora] Mnie osobiście przypomina on znanego z Quake 3: Team Arena Oberloada. Jak sama nazwa wskazuje, musimy zabić tytułowego smoka. Ta drużyna, która ubije go jako pierwsza wygrywa. Poza wymienionymi rozważano również tryb Monster Arena (Arena Potworów), w którym gracze walczyliby na arenie z hordą potworów. Jedna z map wydaje się być pozostałością po nim. Co smutne, niezależnie od wybranego trybu gra szybko zmienia się w deathmatch, ponieważ wygrać możemy równie dobrze przez unicestwienie drużyny przeciwnej...

W grze do naszej dyspozycji oddano 20 map (tak, miało ich być więcej). Niektóre z nich przedstawiają miejsca znane nam z innych tytułów z serii Mocy i Magii - jest to sporym plusem. Niemniej plansze te są stosunkowo małe i zazwyczaj nie zapewniają równych szans dla obu drużyn. Przez to czas rozgrywki jest stosunkowo nieduży. Twórcy postanowili w zamian za to zapchać je potworkami, które jednak możemy wyłączyć (wyjątek stanowi tryb Zgładź Smoka, w którym nie miałoby to sensu). Inteligencja monstrów jest bardzo uboga i potwory czasem wręcz rażą nas swą głupotą. Widać tu kolejne skutki pospiesznego wydania gry.

Wśród trybów występuje także Practice Offline (Poćwicz Offline), w którym na mapie występują jedynie potwory. Ze względu na ich głupotę i brak możliwości dodania botów przydaje się on tylko do zapoznania się z mapą.

Grafika już w tamtych czasach nie robiła specjalnego wrażenia, dziś może odstraszać. Brakuje możliwości regulacji jasności lub gamma. Denerwuje brak muzyki poza głównym menu. Przecież seria Might and Magic słynie z doskonałej oprawy muzycznej! Wielka strata :( Udźwiękowienie postaci i efektów nie jest najgorsze i jakoś daje radę.

Oceny Legends of Might and Magic na świecie wahają się mniej więcej od 40% do 80%. Obecnie niestety mało kto w nią gra, trudno też ją zdobyć. Niedawno została wydana w zbiorczym wydaniu zatytułowanym Kroniki Might and Magic. Antologia, dziś jednak tę ostatnią trudno znaleźć w sklepach. Kiedyś można było znaleźć w Internecie dodatkowe mapy, mody czy fanowskie patche usuwające niektóre usterki, teraz rzadko można się natknąć na cokolwiek związanego z Legends of Might and Magic stworzonego ręką fanów. Jak dla mnie jest to ciekawostka i całkiem udana kalka CS-a. Miło byłoby zobaczyć znów zapełnione serwery i zmagające się ze sobą siły dobra i zła. Jeśli też tego pragniesz, to zapraszam na nasze forum ;)
© 2003-17 Kwasowa Grota. Wszelkie prawa zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie, publikowanie lub modyfikowanie tekstów grafiki i innych materiałów chronionych prawem autorskim znajdujących się na stronie bez wyraźnej zgody autorów jest zabronione.
Komnaty "Legends of Might and Magic". Redakcja, kontakt